Menu

Raz, dwa, trzy, ameba patrzy!

Ja chcę nadal jesień!

ameba6

Gdy wczoraj wracałam z pracy już sypał... śnieg. Wyobraźcie sobie moje zaskoczenie. W latach ubiegłych śnieg pod koniec listopada wywoływał zdziwienie u drogowców, którzy byli nieprzygotowani do opadów. A w tym roku nawet ja się poczułam słabo ; ) Wyjeżdżałam z miasta jesiennego, a gdy za godzinę podniosłam głowę znad książki zastanowiłam się czy zamiast na Sieradz nie wsiadłam do autobusu na Syberię. Niestety, śnieg po kostki był prawdziwy...

A gdzie czerwieniejące liście dąbków? Gdzie żółte jesiony? Nosz w mordę jeża! Przecież przygotowałam dla Was bardzo archiwalne zdjęcia Kity, kota mojej babki. Kita już co prawda nie żyje, jednak lubię patrzeć na te zdjęcia, bo lubię szczątki jesieni widoczne za tłuściutkim kocurem.

22126398142_d597cfcfb8_b_d21516164704_c5e2bd6165_b_d21952072269_bf74059c12_b_d

 

I znów mamy jesień

ameba6

W niedzielę zamiast byczyć się cały dzień w łóżku i zbierać siły do intensywnego tygodnia, czołgałam się po lesie z aparatem. I dzięki temu mam jesienne zdjęcia na czas.

21389119568_e3bbc57032_b_d

Różowe dywany

ameba6

Pamięta, że te drobne, delikatne, różowe kwiatuszki tworzyły różowe kolonie na łące sąsiada. Siadałam obok nich i przyglądałam się łodyżkom i liczyłam, które zgubiły już płatek, a które jeszcze są w całości. Chyba nie byłam zbyt wymagającym dzieckiem ; )

PS. Będę wdzięczna za podpowiedź, jak się kwiatuszki nazywają, bo google poległ.

18168385479_789eee938e_b_d18166818600_252edb187b_b_d

© Raz, dwa, trzy, ameba patrzy!
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci